Trochę historii

Wszystko zaczynało się w ostatnich miesiącach 2015 roku, zdobywająca samodzielną władzę PiS na rympał zagarniała kolejne zdawałoby się bezpieczne od samowoli partyjnej rejony. Niszczyła trójpodział władzy, z pogardą deptała konstytucję i instytucje powołane do jej pilnowania. Rodził się również ruch oporu. Dużo pisaliśmy jeszcze przed wyborami, w trakcie i po. Na długo przed artykułem Łozińskiego i powstaniem kijowskiego KOD zastanawialiśmy się, jak powstrzymać armię pisowskich Hunów. KOD - z początku wielka nadzieja Białych - okazał się ślepą uliczką. Dla wielu dopiero niedawno. Dla takich jak ja - niemal od samego początku. Nie zrezygnowaliśmy, mimo, iż wywalano nas z hukiem, banowano na kodowskich grupach, nakładano cenzurę na jakiekolwiek wieści o istnieniu pozakodowskiej opozycji. 

Obywatelski Ruch Demokratyczny - ORD - powstał w połowie grudnia jako jedna z pierwszych inicjatyw zorganizowanej opozycji pozakodowskiej. W noc sylwestrowej czystki na grupach polonijnych KOD powstała grupa Demokracy is OK - D.ok. Szybko nawiązaliśmy współpracę. W styczniu Andrzej Miszk i Jacek Parol zainicjowali grupę KOD PP (Komitet Obrony Demokracji Przed PiSem). ORD z D.ok weszły do powstającego KOD PP. 10 marca KOD PP dołączył do pikietującej pod KPRM przeciwko nieopublikowaniu przez rząd Beaty Szydło wyroku Trybunału Konstytucyjnego partii "Razem". Po tygodniu "Razem" zeszło z pikiety, zastąpione przez kijowski KOD, który swoje namioty rozbił sto metrów od nas, żeby uniknąć skażenia swoich owieczek szatańskim tchnieniem renegatów z KOD PP. 

W tym samym czasie Paweł Kasprzak z garstką przyjaciół inicjował cykl wydarzeń na Krakowskim Przedmieściu 15, z początku jako "Lżenie Dudy", potem dodali do tego baner z cytatem nieżyjącego prezydenta Kaczyńskiego odnośnie ostateczności i nieodwołalności wyroków Trybunału Konstytucyjnego. I z tymże banerem pojawili się u nas pod KPRM, pytając, czy może u nas zostać. I został. Pod pałac pisowskiego namiestnika wracał ilekroć przyszli Obywatele RP tam się wybierali - kilka razy w miesiącu. 

Na łonie KOD PP doszło do rozłamu. Jeden z założycieli, Andrzej Miszk 19 marca ogłosił głodówkę protestacyjną przeciwko niepublikowaniu wyroków TK. Drugi - Jacek Parol nie widział sensu w kontynuacji pikiety. Nałożył się na to spór o nazwę grupy, mocno tępioną przez kijowski KOD. W długiej i burzliwej dyskusji oraz w przeprowadzonej w jej wyniku ankiecie wygrała nazwa "Ponad Podziałami". Ustaliliśmy, że zmiany dokonamy po zakończeniu głodówki Andrzeja, jednak ciśnienie było zbyt duże. Jacek Parol z Markiem Macnerem zmienili nazwę grupy i ogłosili, że schodzą z pikiety. W tym momencie wraz z Andrzejem Miszkiem i Henrykiem Sikorą założyliśmy ponownie grupę KOD PP i postanowiliśmy kontynuować pikietę przynajmniej do zakończenia głodówki Andrzeja. Grupa "Ponad Podziałami", acz liczniejsza, nie odegrała w realnej działalności opozycyjnej później żadnej roli, ograniczjąc się do dyskusji w necie. 

W tamtym czasie zaczęła wykluwać się idea stworzenia stowarzyszenia technicznego, wspierającego działalność opozycyjną i dającego nieformalnym grupom podstawy formalne. Poskładana z wyrzutków z kijowskiego KOD grupa KOD PP nie była jednorodna, łączyło nas tylko pragnienie przywrócenia demokracji, rozumianej jednak przez niemal każde z nas nieco odmiennie. Na to nakładało się nie wiedzieć przez kogo ukute, ale uparcie powracające przekonanie, że Andrzej Miszk szantażuje moralnie resztę, zmuszając ludzi do trwania na pikiecie, do której coraz bardziej tracili serce, ale nadal tkwili. Po 39 dniach Andrzej Miszk zakończył głodówkę. Nie osiągnął zakładanego celu, i wycofał się z udziału w dalszej akcji grupy KOD PP. W momencie zakończenia głodówki od KOD PP odeszła grupa, która potem założyła stowarzyszenie TAMA. Sama grupa KOD PP w wyniku rozmaitych perturbacji zmieniła nazwę na KODE, ORD się oddzieliło i rozpoczęło osobną pikietę pod KPRM. W skład KODE choć bez ścisłej integracji wchodzili również przyszli Obywatele RP. Założono komitet zbiórkowy i zarejestrowano stowarzyszenie KODE. Latem 2016 stowarzyszenie KODE zmieniło nazwę na OSA, a Obywatele RP zaczeli używać tej nazwy. We wrześniu ORD dołączył do OSA. Do grudnia 2016 roku to była znowu prawie jednorodna grupa, prężnie działająca w wielu miejscach. W styczniu 2017 roku drogi Obywateli RP i OSA rozeszły się, acz nadal ze sobą często współpracujemy. 

Reasumując - z dawnego KOD PP, po wielu burzliwych perturbacjach powstały przynajmniej trzy prężnie działające i uzupełniające się w działaniach grupy: Obywatele RP, Obywatele Solidarnie w Akcji i TAMA. Każdego dziesiątego na Krakowskim Przedmieściu bierzemy sektę smoleńską w kleszcze. 

Facebook comments