Obywatele Solidarnie w Akcji

Jesteśmy obywatelami

Świadomymi naszych praw i obowiązków.
Lojalnymi wobec obowiązującej Konstytucji, z której wywodzimy podstawowe prawa obywatelskie, przede wszystkim zaś – ludzkie.

Naszym dobrem jest rzecz wspólna

Res publica. Rzeczpospolita. Działamy dla jej dobra.

Działamy na rzecz demokracji

Działamy na rzecz demokratycznych zasad: swobód obywatelskich, wolności przekonań, poszanowania praw wszelkich mniejszości, Konstytucji i państwa prawa, trójpodziału władz, odpowiedzialności władz przed społeczeństwem. Dążymy do państwa neutralnego, bez supremacji jakiejkolwiek religii podniesionej do rangi państwowej.

Działamy na rzecz społeczeństwa

Różnorodnego. Bo różnice nie są złe. Bo różnice nie są słabością. Bo z różnic pochodzi siła. I zdolność do podejmowania wielkich wyzwań. Bo akceptacja różnic i tolerancja oznaczają szacunek dla każdej pojedynczej godności ludzkiej. Przyrodzonej i niezbywalnej.

Jesteśmy stowarzyszeniem

Nie jesteśmy, nie chcemy być i nie będziemy partią polityczną. Nie jesteśmy żadnej afiliacją. Ale będziemy działać. Wspierać. Przeprowadzać akcje. Solidarnie.

Przyjdź i przyłącz się

Jeśli czujesz się obywatelem i chcesz działać, a nie wiesz, jak to zrobić - przyjdź do nas. Jeśli czujesz się obywatelem i wiesz, masz pomysł – zrób to samo. Jesteśmy otwarci.

SOLIDARNIE

Działamy solidarnie

Poczuwamy się do współdziałania. I współodpowiedzialności za nasze wspólne dobro.

Jesteśmy otwarci

Staramy się rozmawiać z każdym. Bo każdy ma swoje racje. I my to szanujemy.

Skupiamy osoby i grupy o różnych poglądach

Czasami bardzo różnych. Szanujemy te różnice. I łączymy osoby i grupy o różnych poglądach. Bo wśród różnych poglądów można znaleźć części wspólne. I wtedy łączymy te różne osoby i grupy. Bez deklaracji, bez formalności, bez zobowiązań. Na chwilę. Do wykonania konkretnego działania. Czasami na dłużej.

Nie boimy się

Działamy szczególnie tam, gdzie wiąże się to z kosztami. Czasami również z ryzykiem. Widzimy, że ludzie zaczynają się bać. Boją się korzystać z własnych obywatelskich praw. Pokazujemy, że nie trzeba się bać. Że żaden obywatel nie musi się bać korzystania z własnych praw. Bo inni obywatele staną za nim murem. Solidarnie.

W AKCJI

Działamy

Wspieramy obywatelską aktywność. Aktywność na rzecz demokracji. Demokracji bez przymiotników. Wspieramy obywatelską aktywność. Aktywność na rzecz społeczeństwa. Społeczeństwa bez przymiotników.

Stoimy

Pod Sejmem RP. Na stałej pikiecie. Od 16 grudnia 2016. 24 godziny na dobę. 7 dni w tygodniu. I pod Pałacem Prezydenckim, jako koalicjanci naszych przyjaciół z Obywateli RP. W każdą miesięcznicę smoleńską. Aby pokazać, że są obywatele, którzy się nie zgadzają na niszczenie wspólnego dobra. Aby pokazać, że nie wolno niszczyć rzeczy wspólnej. Rzeczypospolitej.

Organizujemy lotne pikiety

Tam gdzie pojawiają się ludzie niszczący rzecz wspólną. Tam pojawiamy się my. W Hajnówce. W Wyszkowie. W Piotrkowie Trybunalskim. W Częstochowie. W Gdańsku. Pod Wawelem. W wielu innych miejscach.

Reagujemy tam, gdzie łamane są prawa obywatelskie

Wtedy stosujemy opór obywatelski. I wspieramy obywatelskie nieposłuszeństwo.

Nie używamy przemocy

I nie nawołujemy do niej. Chcemy, by prawo było przestrzegane. Przez obywateli. Ale przede wszystkim przez władze. I tego żądamy. By władze przestrzegały prawa. Nie wszystkim stanowionym prawom się podporządkowujemy, uważając je za niekonstytucyjne, antydemokratyczne. Świadomi konsekwencji i zawsze bez przemocy.

Jesteś obywatelem. Masz swoją godność.
Jesteś obywatelem. Nie musisz być grzeczny i posłuszny.
Jesteś obywatelem. Nie bój się władzy.
Jesteś obywatelem. To władza jest służebna wobec Ciebie.

JESTEŚ WOLNYM CZŁOWIEKIEM

Trochę historii

Wszystko zaczynało się w ostatnich miesiącach 2015 roku, zdobywająca samodzielną władzę PiS na rympał zagarniała kolejne zdawałoby się bezpieczne od samowoli partyjnej rejony. Niszczyła trójpodział władzy, z pogardą deptała konstytucję i instytucje powołane do jej pilnowania. Rodził się również ruch oporu. Dużo pisaliśmy jeszcze przed wyborami, w trakcie i po. Na długo przed artykułem Łozińskiego i powstaniem kijowskiego KOD zastanawialiśmy się, jak powstrzymać armię pisowskich Hunów. KOD - z początku wielka nadzieja Białych - okazał się ślepą uliczką.